Kochać, póki czas. Gdyby nie miłość, po co żyć? Dla dzieci, dla mnie...dopóki pamięć żywa.
RSS
poniedziałek, 19 grudnia 2011

Mój syn w tym roku będzie św. Józefem podczas przedstawienia. Cztery godziny temu skroiłam strój, a teraz skończyłam zszywać ręcznie - 00:45. Maszyna do szycia nie jest sprawna (albo ja jej nie potrafią obsługiwać) zatem moje ręce uszyły :) - czego się nie robi dla dziecka... Synku obyś był szczęśliwy i usatysfakcjonowany ze stroju.

sobota, 10 grudnia 2011

Dziś wielki dzień - Tymka gromada zuchowa od wczoraj ma biwak koło nas, czyli w Stegnie. Niesamowite jest wysłać dziecko na półbiwak w obce miejsce z prawie obcymi osobami (bo Tymek jeszcze nie wszedł w grupę, był na ok 6 zbiórkach dotychczas i jest najmłodszy). Byliśmy cały dzień w oczekiwaniu na telefon od druha - oczywiście, żeby wcześniej zabrać naszego syna. Jednak nie doczekaliśmy się :) Tymek wrócił przed 22 - zmęczony i zadowolony. To musiał być dzień pełen wyzwań dla naszego syna. Pękam z dumy.

Tak na marginesie: tydzień temu Tymek zadaje pytanie: Mamo, a czym się różni szary od siwego?

poniedziałek, 05 grudnia 2011

Marysia od zawsze chce zostać mamą, tzn. kiedy pierwszy raz powiedziała mając 2 lata "chcę zostać" !

Trwa to nadal. Dziś zadała mi niesamowite pytanie. Powiedziała:

Mamo ja będę mamą, tylko musisz mi powiedzieć, jak znaleźć męża ...

 

Ostatnio dużo o Marysi :)

Cóż, moja mała dziewczynka skończyła wczoraj cztery lata. W prezencie ode mnie otrzymała iście dziewczęce babeczki (nie takie piękne, ale zawsze) oraz tęczowy tort. Wszystko ze strony Moje Wypieki babeczki http://mojewypieki.blox.pl/2009/09/Babeczki-urodzinowe.html  oraz tort http://mojewypieki.blox.pl/2011/09/Teczowy-tort-rainbow-cake.html

Całe dziewczęce szaleństwo (dziękujemy szczególnie Zuzi i Oli oraz ich Mamom, że zdołały dotrzeć) skończyło się na nowej grze Marysi (Kamelot) w wykonaniu Zuzi, Zosi i Tymka

 

Dzisiaj Marysia po kąpieli leży w łóżku i czyta książkę (mini przewodnik przyrodniczy dla 3-5 latków) jakież było jej zdziwienie i radość jak odkryła, że nie musi na mnie czekać i sama przeczytała sobie nazwy ptaków!!!!!!!!!!!!!! Na Marysi robi to ogromne wrażenie, rzeczywiście ma fazę wrażliwą na czytanie. Nikt nie musi jej namawiać, ona to zwyczajnie uwielbia. I tu widzę ogromną różnicę między dziećmi, choć Tymek mocno zaangażowany w to czytanie siostry bardzo się podciągnął. Ostatnio czytał (uwaga: sam z siebie) zagadki smoka Obiboka :)

czwartek, 01 grudnia 2011

Rok temu przed Sylwestrem dialog między wówczas trzyletnią Marysią i pięcioletnim Tymkiem, a moim mężem:

Paweł: A czy wiecie, że jutro przyjedzie wujek Marcin?

Tymek: Ten, taki, taki długi?

Paweł: Tak.

Marysia: Taki długi, a się nie przewraca?

Pawel: Tak, bo ma mocne nogi.

Tymek: A czemu ma mocne nogi?

Paweł: Bo dużo jeździ na rowerze.

.....później

Marysia: A czy wujek przyjedzie z ciocią?

Paweł: Przyjedzie z panią Ewą, ale ona nie jest jeszcze jego żoną (czyt. nie jest jeszcze ciocią-EJ).

Tymek: A czemu?

Paweł: Bo jej nie poprosił o rękę, a ona się jeszcze nie zgodziła i nie są jeszcze mężem i żoną.

Tymek: A kiedy poprosi?

Paweł: Nie wiem, spytaj go.

Tymek: Może jak będzie wyższy...?!?!

niedziela, 27 listopada 2011

Wpis zupełnie poświęcony Marysi, która zaskakuje ostatnio na każdym kroku.

Nie tylko zaczęła czytać, ale także rysować, kolorować i liczyć. Do tej pory zauważalne było tylko jej dobre poczucie rytmu, dobre serce i potrzeba otaczania się ludźmi. Jest zupełnie inna od Tymka, co oznacza także, że zupełnie inaczej przyswaja wiedzę. Dlatego też zaskoczyła nas jak zaczęła czytać i robi to ciągle - nawet jak na poniższym zdjęciu po kąpieli :)

Marysia także opanowała już "nastki" - powyżej moja chałupniczo zrobiona tablica Sequina. W tle rozłożone symbole, bo Tymek dodawał na złotym materiale.

Niestety tak dużo się u nas dzieje, że nie nadążam za wpisywaniem na blogu tego co robimy.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 31
href="http://www.suwaczki.com/">Suwaczek z babyboom.pl href="http://www.suwaczki.com/">Suwaczek z babyboom.pl